Odszedł
Władek Pełka
harcmistrz, niebanalny instruktor b. hufca Lubsko.
Zawsze pędził, nie można było za nim nadążyć, ani w pomysłach, ani w działaniu, nawet w rozmowach. Chciało sie z nim przebywać. Uwielbiali go harcerze, wychowankowie internatu na Wyspiańskiego, któremu szefował lata. I artyści Festiwalu Busker Bus w Zielonej Górze. Stworzył im na Wyspiańskiego takie warunki i atmosferę, że pokochali miasto i odwiedzali je ponad 10 lat. Był dzielnym człowiekiem, życie nie oszczędziło mu zakrętów, umiał wychodzić na prostą. Był rodzinny i przyjacielski. Można było na niego liczyć.
Dzisiaj wraca do rodzinnego Białkowa pod Lubskiem.
Smutno nam Władek. Spoczywaj w spokoju.
CZUWAJ DRUHU WŁADKU.
hm. Wanda Rudkowska