Wakacje prawie na półmetku, ale wędrówek nadmorskich nadszedł kres, obóz harcerski w Pobierowie już się zakończył.
Ciężka praca, humorzasta pogoda, to nie przeszkoda do zorganizowania obozu. Jak co roku grupa kwatermistrzowska wzięła na swoje barki budowę obozowiska. I jak co roku nie było łatwo. Od 21-go czerwca ruszyliśmy na spotkanie z przygodą.
Pierwszy rozkaz, pierwszy poranny apel to zostało nam tylko w pamięci, no może tylko te kamienie z nadmorskiego brzegu ukryte w plecaku i muszle, z szumem fal są dowodem na to, że obóz był. W prawdzie pogoda płatała figle na wszystko znalazł się sposób. Wycieczki do Niechorza i Muzeum Miniatur Latarniami Morskich. Krajoznawcze przejażdżki rowerowe, nocne gry i zabawy. Jedną z większych atrakcji była gra Off-lag. Grupki uczestników wymieszanych z osobami niepełnosprawnymi, wzmagały się z przeciwnościami terenu, komarami i zadaniami do wykonania. Liczyła się niewygrana tylko dobra zabawa i to by wrócić do obozu. Mieszane gry i zabawy podczas tegorocznego obozu, miały na celu wzmocnienie więzi miedzy różnymi grupami wiekowym oraz umiejętność współdziałania i respektowania różnorodność charakterów oraz niepełnosprawność.
Rok 2013 to 100-tna rocznica ślubu Małżeństwa Małkowskich, co postanowiliśmy wykorzystać. Przenieśliśmy się do czasów małżeństwa Małkowskich. Podobozy przygotowały krótką inscenizację, wspomnienia, jeszcze inni sceny z życia Małkowskich. Wszystko przy dźwiękach muzyki zakończone zabawą weselna, a ponieważ był to wehikuł czasu, zgodnie z dzisiejszym trendem zabawa odbyła się przy muzyce disco. Tegoroczna program obozu „Wehikuł czasu” nawiązywał do maszyny przenoszącej uczestników w czasie. Przez dwa tygodnie podróżowaliśmy po historii ludzkości. Prehistoria był to czas na urządzenie obozu z wykorzystaniem prymitywnych narzędzi, konkurs na najpiękniejszą rzeźbę z piasku, przeniosła nas do Starożytnego Egiptu, a szumu morskich fal i ciemna noc wraz z Neptunem na dnie morza, byli świadkami słów Przyrzeczenia Harcerskiego złożone w obecności innych harcerzy ze Związku Drużyn w Skwierzynie przez dh. Patryka i dh. Heniu.
Każdy obóz harcerski kojarzy się z ciepłem ogniska, którego i w tym roku nie mogło zabraknąć. Pląsy, wspomnienia harcerzy, seniorów i zaproszonych gości. Śpiew przy dźwiękach gitar. Łezka się w oku kręci, kiedy pomyślimy, że wszystko, co dobre szybko się kończy i musieliśmy wrócić do betonowych miast, zagonionych dookoła ludzi. Obóz w Pobierowie zakończył się, ale mamy nadzieję, że nie był on ostatnim.
„Czuwaj”
pwd.Beata G.